Odbieranie odpadów komunalnych

Wstecz

Rzetelnie o warszawskiej gospodarce odpadami

Mit #1 Wszystko i tak trafia do jednej śmieciarki, nie ma sensu segregować.

Operatorzy mają obowiązek odebrać odpady oddzielnie. Mieszanie surowców (takich jak papier) jest nieopłacalne – mogą się zabrudzić, zatłuścić i nie da się ich odzyskać.  

  1. Śmieciarki odbierające odpady w Warszawie są jedno lub wielokomorowe. Te drugie przeznaczone są do odbioru odpadów posegregowanych przez mieszkańców. Z daleka może się wydawać, że podczas opróżniania wszystko jest mieszane np. papier i szkło.

  2. Jeśli w pojemniku na papier są również inne odpady (np. szkło, plastik) lub papier jest mokry czy zatłuszczony to traktowane są jak zmieszane i odbierane jak zmieszane zgodnie z harmonogramem dla czarnego pojemnika http://www.um.warszawa.pl/es/aktualnosci/segreguj-odpady-w-ciwie

  3. Zdarza się, że mieszkańcy domów jednorodzinnych przekazują odpady w workach oznaczonych kolorem innej frakcji (np. wyrzucają papier w żółtym worku, oznaczonym „metale i tworzywa sztuczne).

Jeżeli nie ma selektywnej zbiórki, to z odpadów zmieszanych, nieposegregowanych można odzyskać jedynie ok. 10% surowców wtórnych. Dlatego tak ważna jest segregacja odpadów już w domu.

Mit #2 Wszystko, co wyrzucamy do śmietnika trafia na wysypisko.

Odpady kierujemy do kilku instalacji, w których doczyszczamy je, odzyskujemy surowce, demontujemy gabaryty, odpady są kompostowane lub przetwarzane termicznie do produkcji energii i ciepła.

Mit #3 Dobrze jest myć odpady przed wyrzuceniem do kosza.

Odpadów nie trzeba myć. Wystarczy pozbawić je zawartości. W instalacjach opakowania są doczyszczane.  

Mit #4 Miasto zarabia na śmieciach.

Miasto nie zarabia na odpadach. Wszystkie środki z pobranych opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi przeznaczane są na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu:

  • odbiór i zagospodarowanie odpadów zgodnie z umowami - w tym odpadów wielkogabarytowych, takich jak meble.

  • utrzymanie tzw. PSZOK-ów – są to punkty, w których mieszkańcy mogą nieodpłatnie oddać odpady, które nie są odbierane bezpośrednio z ich nieruchomości. Dodatkowo funkcjonują również MPSZOK-i.

  • edukację ekologiczną;

  • inne koszty gospodarki odpadami.

Mit #5 Zużyte opakowania są jak złoto, powinno się je odbierać za darmo. Wartość surowców pokrywa koszty.

Sprzedaż surowców wtórnych nie pokrywa kosztów funkcjonowania systemu gospodarki odpadami w mieście. Na rynku gospodarki odpadami jest coraz więcej surowców, których nikt nie kupuje lub kupuje za bezcen. Warszawa ponosi koszty ich przetworzenia. Ceny np. papieru czy plastiku spadły poniżej zera. Kiedyś stolica otrzymywała za tonę sprzedanej foli ok. 240 zł, obecnie miasto dopłaca firmie 240 zł. Sprzedaż tylko niektórych frakcji surowców jest opłacalna, ale tylko po dokładnym ich oczyszczaniu w miejscu sortowania. Część firm zajmujących się odzyskiem (ok. 25%) przestała prowadzić swoją działalność przez zmianę przepisów i postawione przez rząd wymogi. Obecnie tylko utrzymuje się cena metalu.

Mit #6 Operatorzy nie odbierają odpadów zgodnie z harmonogramem, przyjeżdżają raz na miesiąc.

Mamy ustalone częstotliwości odbioru odpadów komunalnych. Operatorzy działają według umowy i zgodnie z minimalnymi częstotliwościami odbioru przyjętymi w Regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie miasta. Zachęcamy do sprawdzania harmonogramów.

Mit #7 Segregacja jest niepotrzebna.

Poprawnie zebranemu papierowi, plastikowi, metalowi i szkłu można nadać drugie życie. Odpowiednio zebrane i przetworzone frakcje można przerobić na coś nowego, pełnowartościowego.

Nie wrzucajmy zatem wszystkich odpadów do jednego kosza przeznaczonego na odpady zmieszane, bo zabrudzenia uniemożliwią ich ponowne wykorzystanie i recykling. Kartkę papieru można przerobić na karton, butelkę plastikową na płytę CD lub bluzę polarową, butelkę szklaną można w nieskończoność przerabiać na kolejną butelkę. Aby to było możliwe, odpady muszą trafić do odpowiedniego kosza.

Mit #8 To producenci są odpowiedzialni za opakowania.

Firmy za bezcen wprowadzają opakowania na polski rynek, a za ich utylizację muszą płacić mieszkańcy. Nie ma w naszym kraju Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów i systemu kaucyjnego. Inaczej jest w Niemczech, Czechach czy na Litwie, gdzie koszty są podzielone. W Austrii mieszkańcy płacą tylko za odpady zmieszane.

Mit #9 Metoda naliczania opłat za śmieci „od zużycia wody” jest niesprawiedliwa.

Tylko ta metoda z czterech możliwych w ustawie pozwala zweryfikować faktyczną liczbę osób korzystających z gospodarstwa domowego (uwzględnia również przyjezdnych i osoby niezameldowane). Inne metody (ryczałt, od powierzchni lokalu, od osoby) nie są powiązane z rzeczywistym użytkowaniem nieruchomości.

Opłata „od wody” ma tę zaletę, że w praktyce pozwala na objęcie wszystkich mieszkańców i z większym prawdopodobieństwem co do ilości wytworzonych odpadów – zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”.

Mit #10 Jeśli będziemy się rozliczać od ilości wody, będzie bardziej opłacało się kupowanie wody w butelkach zamiast używanie kranówki.

Butelka wody o pojemności 1,5 l kosztuje ok. 1,50 zł, a to oznacza, że 1 m3 wody butelkowanej kosztuje ok. 1000 zł! 1 m3 kranówki kosztuje 9,85 zł, czyli 1,5 l wody z kranu kosztuje ok. 1 gr.

Mit #11 Metoda od wody to ukarane osób, które ekologicznie ograniczają produkcję śmieci i wytwarzają ich mniej!

Mieszkańcy, którzy dbają o środowisko oszczędzają również zużycie wody, ponieważ Polska jest zagrożona suszami.

W Polsce mamy 3 razy mniejsze zasoby wody niż szacowana średnia europejska i ok. 2,7 razy mniejsze niż rzeczywista średnia państw Unii Europejskiej (4236 m3 na mieszkańca w 2014) Skromniejsze zasoby w przeliczeniu na mieszkańca posiadają w Europie jedynie Czechy (1261 m3 na mieszkańca), Dania (1071 m3), Cypr (650 m3) i Malta (126 m3). Dokładne dane z państw Europejskich przedstawia AQUASTAT.

Mit #12 Miasto może rozliczać mieszkańców według ilości wyprodukowanych śmieci.

Warszawa, ani żadna gmina w Polsce, nie może rozliczać się według ilości odebranych od mieszkańca śmieci. Prawo w naszym kraju nie pozwala stosować takiej metody naliczania opłat.

Mit #13 W Warszawie nie ma  nowoczesnych instalacji do segregacji, utylizacji, kompostowania i termicznego unieszkodliwiania odpadów. Przez co najmniej 20-letnie zaniedbania w Warszawie nie powstała żadna taka instalacja.

Warszawskie odpady zmieszane zawożone są do 17 instalacji do przetwarzania odpadów. Są to zakłady prywatne i komunalne. Wszystkie te zakłady spełniają obowiązujące w Polsce przepisy. 

Spółka MPO (właścicielem jest m.st. Warszawa) podpisała umowę na budowę nowoczesnej i ekologicznej spalarni. Trwają też prace nad przygotowaniem kolejnych zakładów, w tym Centrum Recyklingu i Edukacji Ekologicznej, gdzie będą odzyskiwane surowce wtórne. Miasto jest też w trakcie pozyskiwania decyzji środowiskowej na budowę biogazowni, do której będzie można przetworzyć odpady organiczne na biogaz i kompost.

Mit # 14 Monopolizacja rynku odbioru odpadów komunalnych spowodowała brak konkurencyjności, a to doprowadziło do wzrostu cen.

Sytuację pod kątem monopolizacji badał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i wykazał, że przyczyną podwyżek były wyższe koszty funkcjonowania instalacji zajmujących się odpadami. Rząd narzucił w przepisach nowe, bardzo kosztowne wymogi dla instalacji. Przykładowo, firmy muszą od 2019 r. instalować w swoich zakładach monitoring wizyjny o wysokiej rozdzielczości i instalacje przeciwpożarowe i ponosić wyższe koszty zabezpieczenia swoich obiektów. Ponadto nowelizacja ustawowych przepisów wyrzuciła do kosza wszystkie wydane dotychczas zezwolenia, a za nowe firmy muszą nie tylko uiścić stosowne opłaty, ale również wnieść wysoką gwarancję bankową - te dodatkowe wymogi mają wpływ na wzrost cen. Niestety wiele firm wycofuje się zwłaszcza z rynku surowców wtórnych i w konsekwencji spadły też moce przerobowe instalacji przetwarzających odpady.

Skala warszawskiego systemu gospodarki odpadami:

Warszawiacy produkują ponad 760 tys. ton odpadów komunalnych rocznie. To trzy razy więcej niż ciężar całej konstrukcji Pałacu Kultury i Nauki.

Gdyby wszystkie śmieci, wyprodukowane w ciągu roku przez warszawiaków usypać w kształcie sześcianu, to jego boki miałby po 180 metrów długości. Wyprodukowane przez warszawiaków odpady zapełniłyby Stadion Narodowy prawie sześć razy.

W całej Warszawie jest 109 501 punktów odbioru śmieci. 

Miesięcznie odbieramy odpady ze 182 098 pojemników. Gdyby te pojemniki ustawić w linii, to utworzyłaby się trasa jak z Warszawy do Białegostoku. A gdyby ustawić je jeden obok drugiego, to zajęłyby 21 boisk piłkarskich.

Każdego dnia na ulice Warszawy wyjeżdża prawie 300 pojazdów odbierających śmieci. W grudniu 2020 r. śmieciarki przejechały łącznie 534 164 km. Czyli odległość z Ziemi do Księżyca - i połowę drogi w drugą stronę.

 


Nie znalazłeś informacji?