Opłaty

Wstecz

Nowe stawki za odpady od marca 2020 roku

Nowe stawki

Od 1 marca 2020 r. w Warszawie obowiązują nowe stawki naliczania opłat za gospodarowanie odpadami. Samorządy w całej Polsce zostały zmuszone do wprowadzenia zmian w tym zakresie i dostosowania się do nowych rządowych przepisów.

UCHWAŁA NR XXIV/671/2019 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY z dnia 12 grudnia 2019 r. w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ustalenia stawki takiej opłaty oraz ustalenia stawki opłaty za pojemnik i worek o określonej pojemności

Nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości:

  • wielorodzinnej – 65 zł/miesiąc/gospodarstwo domowe

  • jednorodzinnej, mieszkaniowej – 94 zł/miesiąc/gospodarstwo domowe

  • rekreacyjno-wypoczynkowej będzie objęta stałą, ryczałtową opłatą roczną – 169,30 zł

  • mieszanej (np. salon fryzjerski w kamienicy) – 1,35 zł/m2 powierzchni użytkowej miesięcznie

  • z usługami hotelarskimi – 11,85 zł/m3 zużytej wody miesięcznie

  • dla nieruchomości na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne, ustalono stawki zależne od pojemności pojemników. Stawki dostępne tutaj

 

Pobierz materiały o nowym systemie opłat:

Ulotka - nowe stawki

Plakat - nowe stawki

Obwieszczenie Prezydenta m.st. Warszawy

Dlaczego w Polsce wzrosły stawki za obiór odpadów?

  • Rządowe zmiany w ustawie

Zmiana zasad selektywnej zbiórki znacznie podniosła koszty, które miasto płaci za odbiór odpadów. W 2016 roku system gospodarki odpadami kosztował nas 350 mln zł. W 2020 r. będzie kosztował ok. 925 mln zł. Od 2020 r. roku gminy w całej Polsce muszą prowadzić narzuconą przepisami segregację odpadów na pięć frakcji: metale i tworzywa sztuczne, papier, szkło, bio i zmieszane. Liczba frakcji zwiększona z 3 do 5 oznacza dużo wyższe koszty odbioru odpadów. Zgodnie z rządowymi przepisami jedna śmieciarka może odebrać tylko jeden rodzaj frakcji, np. wyłącznie papier. W związku z tym wzrosła ponad dwukrotnie liczba kursów, jakie muszą wykonać operatorzy wybrani w przetargu – to w prosty sposób przekłada się na koszty paliwa i pracy operatora, które są pokrywane z miejskiego budżetu.

 

  • Rosnące ceny energii i paliwa

Na podwyżkę stawek za gospodarkę odpadami wpływają rosnące w latach 2016-2019 koszty:
paliwa o 40% 
cen energii elektrycznej o aż 67%
płacy minimalnej o 25%

 

  • Rządowa taryfa ulgowa dla firm

Decyzją Ministerstwa Środowiska maksymalna stawka dla firm za odbiór odpadów będzie na bardzo niskim poziomie. Oznacza to, że Warszawa nie może podnieść cen prywatnym firmom (np. galeriom handlowym, biurowcom). Nawet przy zastosowaniu najwyższych, dozwolonych prawem opłat dla przedsiębiorstw, np. sklepów, restauracji, pokryją tylko niewielką część całkowitych kosztów systemu gospodarki odpadami komunalnymi – zaledwie 14%. Wcześniej było to 30%. Tymczasem liczba pojemników dla nieruchomości niezamieszkałych (czyli właśnie dla przedsiębiorców) zwiększy się o 90%.

 

  • Brak rządowych przepisów, które nałożą na producentów odpowiedzialność za wprowadzanie na rynek opakowań z tworzyw sztucznych

W Polsce producenci opakowań, np. firmy produkujące kosmetyki, produkty spożywcze czy środki czystości, praktycznie nie ponoszą odpowiedzialności finansowej za wprowadzanie na rynek tworzyw sztucznych. Stawki są skandalicznie niskie, a cały koszt późniejszego zajmowania się odpadami spada na gminy i ich mieszkańców. W Polsce koszty utylizacji odpadów, np. butelek plastikowych, pokrywają mieszkańcy, natomiast w Niemczech czy Austrii – producenci odpadów, czyli koncerny.

 

  • Miasta muszą dopłacać do odbioru segregowanych odpadów

Warszawa, podobnie jak inne gminy, nie zarabia na oddawanym papierze, plastiku czy szkle. Koszt ich pozyskania, segregowania i doczyszczania jest kilkukrotnie wyższy niż ceny, jakie uzyskuje się obecnie na rynku za te surowce. A większość surowców nie jest już dzisiaj skupowana tylko trzeba płacić za ich przekazanie do ponownego przetworzenia. Coraz częściej spotykamy się z sytuacją, że surowców nikt nie kupuje, bo nie ma na nie popytu. Część firm zajmujących się odzyskiem (ok. 30%) przestała prowadzić swoją działalność po 1.01.2020r. z uwagi na zmianę przepisów i postawione przez rząd wymogi.

 

  • Napływ odpadów z zagranicy do Polski  

Rząd pozwolił, żeby ilość sprowadzonych do Polski odpadów potroiła się. To powoduje, że producentom bardziej opłaca się kupić surowce pierwotne lub wtórne sprowadzane z zagranicy, niż te produkowane w kraju.

 

  • Drastyczny wzrost opłaty środowiskowej

W 2017 r. rząd drastycznie podniósł tzw. „opłatę środowiskową” za wszystkie gazy lub pyły wprowadzone do powietrza oraz umieszczenie odpadów na składowisku. Do końca 2017 r. stawka wynosiła 24,15 zł, natomiast w 2020 r. stawki wzrosły aż do 270,00 zł za tonę. Opłata ta nie zasila budżetu gminy czy przedsiębiorstwa zajmującego się odbieraniem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych, tylko przekazywana jest do Urzędu Marszałkowskiego. Wzrost opłat środowiskowych znacząco wpływa na koszty prowadzenia działalności, dlatego firmy zajmujące się zagospodarowaniem odpadów są zmuszone podnosić ceny.

 

  • Kosztowne wymogi dla firm zajmujących się odbiorem odpadów

Rząd narzucił firmom zajmującym się odpadami nowe, bardzo kosztowne wymogi. Przykładowo, firmy muszą od 2019 r. instalować w swoich zakładach monitoring wizyjny o wysokiej rozdzielczości i instalacje przeciwpożarowe. Nowelizacja przepisów wyrzuciła do kosza wszystkie wydane dotychczas zezwolenia, a za nowe firmy muszą nie tylko uiścić stosowne opłaty, ale również wnieść wysoką gwarancję bankową. Te dodatkowe wymogi również mają wpływ na wzrost cen.

 

  • Rosnące koszty pracy

Na wzrost cen wpływa także konieczność stworzenia dodatkowych etatów (na stanowiska kierowcy śmieciarki, ładowacza czy sortowacza odpadów). W styczniu 2020 r. bezrobocie w Warszawie wynosiło 1,3%. To najniższy poziom od 30 lat. Zmusza to przedsiębiorców do konkurowania wynagrodzeniem, a koszty płac są w przypadku firm usługowych (operatorów) ogromną częścią składową ogólnych kosztów prowadzenia działalności. Firmy odbierające odpady wystawiają o wiele wyższe rachunki niż w 2013 r.

 

  • Podwyżki dotykają gmin i miast w całej Polsce

Znowelizowane na wniosek Rządu przepisy wymuszają na wszystkich polskich gminach zmianę opłat za gospodarkę odpadami. Stawki rosną więc w całej Polsce – również w metropolii warszawskiej. Gminy sąsiadujące ze stolicą, np. Jabłonna, Marki, Łomianki, Radzymin i Góra Kalwaria, również wprowadziły podwyżki opłat za odbiór odpadów. Stawki w tych gminach rosły już wcześniej i to nawet 4-krotnie.

 

  • System gospodarki odpadami musi się bilansować

Przepisy wymagają od gmin zbilansowania systemu, tzn. koszty funkcjonowania systemu muszą być w całości pokrywane opłatami wnoszonymi przez mieszkańców i firmy. Samorządy nie mogą korzystać z innych źródeł w budżecie do finansowania systemu gospodarki odpadami. W przypadku Warszawy to koszt rzędu 925 mln zł rocznie, podczas gdy w 2016 r. gospodarowanie odpadami kosztowało miasto 350 mln zł.

Dlaczego warszawianki i warszawiacy będą płacić ryczałtowo? Czy nie można było zostać przy starej metodzie?

Stolica musi odejść od dotychczasowej metody naliczania opłaty za „klasę gospodarstwa”, np. dwu czy trzy-osobowego, gdyż władze miast i gmin nie mają prawnych możliwości sprawdzenia i kontrolowania, ile osób faktycznie zamieszkuje dane gospodarstwo.

Rada m.st. Warszawy podjęła decyzję o wprowadzeniu ryczałtowych stawek za gospodarowanie odpadami. Docelowo jednak chcielibyśmy uzależnić tę opłatę od ilości zużytej wody. Dlatego prowadzimy analizy tego systemu, które zakończą się w II kwartale 2020 r. Niestety przepisy ustawowe nakazują samorządom zmiany systemów już teraz, stąd decyzja Rady o wprowadzeniu ryczałtu.

Zgodnie z przepisami gminy mają do wyboru cztery metody naliczania stawek:

  1. Metoda od powierzchni mieszkania
    Uwzględnia średnią wielkość gospodarstw domowych, zgodnie z dostępnymi nam danymi statystycznymi. Jest metodą szczelną i łatwą do weryfikacji.

 

  1. Metoda od zużycia wody
    Stosowana w Polsce najrzadziej, jest trudniejsza do weryfikacji. Jej złożoność polega na tym, że każdy mieszkaniec/wspólnota/spółdzielnia musi indywidualnie ustalić poziom zużycia wody i korygować go za każdym razem, kiedy to zużycie się zmienia – co powoduje, że opłata nie tylko zmienia się w czasie, ale powoduje konieczność złożenia nowej deklaracji, a brak takiej czynności oznacza złamanie prawa.

 

  1. Metoda od osoby
    Jest w praktyce bardzo trudna do zweryfikowania dla samorządów. Władze miast i gmin nie mają prawnych możliwości sprawdzenia i kontrolowania, ile osób faktycznie zamieszkuje dane gospodarstwo.  Osoby unikające płacenia za odbiór odpadów nie deklarują zamieszkiwania w Warszawie.

 

  1. Ryczałt od gospodarstwa domowego
    Chroni rodziny wielodzietne, to także oznacza, że wszystkich traktuje równo, niezależnie od ilości produkowanych odpadów, wielkości gospodarstwa domowego i liczby osób tam mieszkających.

Nie znalazłeś informacji?